|

 |
20 grudnia
2006 r.
Maciek Majewski
poleca:
Kombajn
Lubię
takie płyty. Takie, które, po świetnym debiucie są krokiem
dalej, głębiej. Tak właśnie jest z „Lewą Strona Literki M”
Kombajnu Do Zbierania Kur Po Wioskach. Zabawa słowami i ich
surrealistycznymi zestawieniami jest w twórczości tego zespołu
znakiem firmowym. No, bo czy ktoś potrafi sobie wyobrazić, jak
faktycznie wygląda (lub może wyglądać) lewa strona literki
„m”? Frazy typu „Między głową, a dłońmi ma być serce”, czy
„Nigdy już nie będę musiał bać się o nasz świat” zasadzają się
głowie na długo. Muzycznie też dzieje się wiele. Na tle
zgiełkliwego (jak i subtelnego) szarpidrucenia, wypływają
fragmenty elektroniczne – spokojne i delikatne. „Lewa Strona
Literki M” ma ich bardzo dużo.
Mam wrażenie, że Kombajn... to taki zespół,
który należy do tej młodej alternatywnej szkoły
gitarowo-zgiełkliwej, której studentami są także np.
The Car Is On Fire, Pustki, Cool Kids Of Death,
a absolwentami – Myslovitz i Ścianka.
Polecam tę
płytę, jak i wybranie się na koncert, bowiem to przykład
dobrego performance’u (vide wokalista) oraz kolejny krok w
twórczym rozwoju Kombajnu do Zbierania Kur Po Wioskach. Dalej
jest już chyba tylko poziom Radiohead...
|