|
10 kwietnia 2007
r.
Tomasz Jun'or Tokarski
poleca:
MADITA
Dobrze
jest czasem odkurzyć stare płyty. Stare – w znaczeniu takie,
których jakiś czas się nie słuchało. Może to dotyczyć nawet
takich płyt, które nie tak dawno temu ujrzały światło dzienne,
jednak na zatłoczonym rynku muzycznym, musiały ustąpić pola
nowościom wydawniczym.
Tak było w przypadku
Madity i jej płyty pt. Madita. Dzieło to jest
tworem wiedeńskiej wokalistki oraz producenta i
multiinstrumentalisty Vlado Dzihana, którzy spotkali
się podczas nagrywaniu albumu pt. Gran Riserva duetu
Dzihan & Kamien w 2002r.
Madita
jest zróżnicowana i różnorodna, jednakże stanowi to tylko i
wyłącznie o jej sile. Trudno jednoznacznie określić profil tej
muzyki – jest ona bardzo ciekawym kolażem różnych stylów
muzycznych. Mocną stroną albumu są bardzo klimatyczne, dubowe
utwory, w których melodyjny głos Madity łagodnie wchłania
słuchacza (Mood). Na płycie z łatwością można dosłyszeć
motywy trip-hopowe (June) i nu-jazzowe (To The Moon
And Back), które rewelacyjnie wpływają na wymowę albumu i
jego klimat. Znajdziemy tu także leniwie jazzowe utwory, które
powoli sączą się z głośników, uzupełniane subtelnym i
onirycznym wokalem (A Letter To You). Całości
dopełniają żywsze fragmenty, w których elektroniczny rytm
wypełniony po brzegi optymizmem, aż prosi, aby wyruszyć na
podbój parkietu (Wannabe).
Eklektyzm
tej płyty sprawia, że ma ona bardzo szerokie zastosowanie.
Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji zapoznać się z tworem
wiedeńskiej wokalistki, to na pewno nie jest za późno, ażeby
nadrobić zaległości. Zważywszy na potencjał Madity i jej
szerokie horyzonty twórcze, coś mi podpowiada, że już za
niedługo, może być o niej głośno …
Wszystkich zainteresowanych
zapoznaniem się z próbkami twórczości i zarazem możliwości tej
artystki, odsyłam na strony
http://www.myspace.com/maditamusic
oraz
http://www.myspace.com/triphopmadita.
|